niedziela, 9 marca 2014

Czym oczyszczam twarz? Milordzie zapodaj mydło !


Pół roku temu ponownie zapisałam się do dermatologa. Jednym z jego zaleceń było zrezygnowanie z pianek, żeli, mleczek, płynów micelarnych do oczyszczania twarzy. Ogólnie byłam bardzo zaskoczona, że nie było u niego licznych ulotek firm aptecznych. Jako stała bywalczyni gabinetów dermatologicznych widywałam takie ulotki często i gęsto. Kiedy zaproponował mi oczyszczanie twarzy wyłącznie mydłem byłam sceptycznie nastawiona gdyż nie przepadam za "kostkami myjącymi". Ostatecznie stwierdziłam, że gorzej być już nie może i zakupiłam polecone mydło. Doktor zalecił jeszcze aby to było najzwyklejsze mydło bez olejków eterycznych, glinek, drobinek, olejów i innych cudów. Do innych myjaków miał takie zarzuty, że mają skomplikowane i drażniące skórę składy.

Cena
od 1,50 zł do 2,50 zł

Pojemność
90g

Dostępność
Hebe, Rossman, Drogeria Natura, SuperPharm

Charakterystyka skóry
Posiadam skórę tłustą oraz skłonną do wyprysków. Na chwilę obecną wypryski pojawiają mi się jedynie przed okresem. Jest to tak mała ilość (2-3), że nie jest to w żaden sposób dla mnie powód do paniki. Kiedyś  miałam liczne kretowiska na policzku, grudki na brodzie i wulkany. Po prostu obecnie nie mogę narzekać na stan mojej skóry. Myślę, że duże znaczenie mają tutaj wskazówki, kosmetyki oraz preparaty od dermatologa.  Moja skóra raczej ma małą skłonność do przesuszeń. Nie posiadam rozszerzonych naczynek i rumienia. Oprócz pozostałości po pryszczach ma raczej jednolity koloryt.

Zacznę od tego, że od ponad pół roku nie używam tradycyjnego podkładu. Ogólnie na obszarze mojej twarzy nie lądują kremowe konsystencje. Mam na myśli bronzery, róże, podkłady, korektory. Jestem wierna minerałom i pudrowym konsystencjom. Mydełko bez problemu radzi sobie z minerałami. Twarz myję dwa razy aby dotrzeć do każdego zakątka skóry. Jedynie okolice oczu zmywam mleczkiem gdyż to jest dla mnie najskuteczniejszy sposób. Mydełko pachnie bardzo delikatnie. Dla mnie jest to zapach świeżo wypranego prania co bardzo mi odpowiada. Nie czuję tutaj ani grama rumianku. Produkt przyzwoicie się pieni i nie wysusza skóry. Przy tradycyjnych żelach zdarzało mi się odczuwać uczucie ściągnięcia pomimo posiadania tłustej cery, która jest na to wyjątkowo odporna. Wydajność jest bardzo wysoka gdyż taka jedna kostka wystarcza mi na 4 miesiące codziennego używania dwa razy dziennie.  Nie zamierzam póki co zmieniać  kostki myjącej gdyż odpowiada mi działanie, cena i wydajność. Czy jest w pełni naturalne? Nie. Po prostu w tym przypadku zaufałam lekarzowi i ten produkt się u mnie sprawdza. Składu niestety nie jestem w stanie zamieścić gdyż jest napisany drobnym maczkiem.



Niedługo pojawi się zbiorczy post na temat mojej pielęgnacji twarzy gdyż  wreszcie dzięki wskazówkom dermatologa udało mi się ją idealnie dopasować. Tylko mydełko zakupiłam z jego polecenia a resztę dopasowałam samodzielnie.  Zauważyłam, że moja skóra lubi proste receptury z krótkim składem. Półka cenowa jest raczej dwubiegunowa gdyż z jednej strony używam produktów tanich ( dla mnie jest to do 20zł) a z drugiej strony mam swoich faworytów z marki P&R, które nie należą do najtańszych. Myślę, że taki post pojawi się w następnym tygodniu jak dostanę swoją przesyłkę z P&R i zrobię zdjęcia.

Czego używacie do oczyszczania twarzy? Jaki jest wasz stosunek do mydeł?


29 komentarzy:

  1. Ja używam żeli, mydło wysusza mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej używałam żelu z LRP ;)

      Usuń
  2. Mnie takie zwykłe mydła zdecydowanie nie służą, nawet do rąk ich nie używam. A do twarzy obecnie używam żelu NIVEA Visage Pure Effect

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej też byłam uprzedzona do mydeł ;)

      Usuń
  3. Ja mam obecnie mleczko i żel, mydełek nie używam do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mleczkiem z douglasa zmywam oczy ;)

      Usuń
  4. Kiedyś myłam twarz mydłem siarkowym, ale ogólnie wolę żele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele są zdecydowanie wygodniejsze w użyciu ;)

      Usuń
  5. no popatrz jakie to proste. Człowiek się wygina szuka po internecie oczyszczaczy, bo takie niedostępne stacjonarnie pewnie będą najlepsze :D a tu wystarczy do sklepu na przeciwko się udać i gotowe. Ciekawa jestem starsznie Twojej całej pielęgnacji cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się zrobić post w tym tygodniu ;)

      Usuń
  6. Super! Ostatnio miałam je kupić, ale kupiłam finalnie moja ukochana kostkę do twarzy z loccitane. Na pewno palmolive wyprobuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam zbyt wielkiego rozeznania jeśli chodzi o mydła dlatego kupiłam to, które polecił mi lekarz ;)

      Usuń
    2. Najważniejsze, że się sprawdza, poza tym ja po prostu lubię to uczucie po umyciu twarzy mydłem w kostce, jedyne wrażenie, że skóra jest naprawdę umyta.

      Usuń
  7. Ja używam żeli lub pianek oczyszczających, za mydłami akurat nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku podeszłam do tego z dystansem, ale skoro widzę dobre działanie to jakoś przyjemniej mi się używa.

      Usuń
  8. To mnie zaskoczyłaś. Ja od bardzo dawna nie używam mydła do oczyszczania twarzy, zawsze miałam problem z uczuciem ściągnięcia i przesuszeniem. Obecnie używam emulsji micelarnej Cetaphilu i jak do tej pory to z nią moja skóra dogaduje się najlepiej :) Już nie mogę się doczekać postu o Twojej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie z tego co zauważyłam to co dermatolog to zupełnie inne poglądy odnośnie pielęgnacji. Jeszcze doszłam do wniosku, że u mnie jeśli chodzi o kwestie złuszczania najlepiej sprawdza się przecieranie co drugi dzień płynem złuszczającym na bazie kwasu salicylowego.Obecnie nie używam żadnego peelingu enzymatycznego lub gruboziarnistego.

      Usuń
  9. Mydeł tego rodzaju nie używałam do mycia od wieków. Ale na porządku dziennym było swego czasu, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że istnieją inne przeznaczone do tego produkty. Świetnie, że taki sposób się u Ciebie sprawdza.
    Ja mam w planach wypróbowanie na swojej cerze mydełka Aleppo. Długo się opierałam, głównie przez wzgląd na formę podania i powstający wokół tego mały bałagan. Spojrzałam na to jednak przez pryzmat korzyści, jakie może mi przynieść i już wkrótce będę miała okazję przekonać się o tym, jak dogada się z moją cerą.
    Na post o pielęgnacji będę czekać, ale to już chyba gdzieś pisałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam w takim razie na relacje z tego jak sprawdzi się u Ciebie taka forma oczyszczania skóry.

      Usuń
  10. Do mycia twarzy używam baaardzo różnych rzeczy, co akurat kupię heh, nie mam jednego ulubionego produktu (aczkolwiek są produkty, których po wypróbowaniu unikam) :)

    OdpowiedzUsuń
  11. po mydle aleppo przerzuciłam się na żele i pianki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Forma żeli i pianek jest zdecydowanie wygodniejsza ;)

      Usuń
  12. Zdziwiłaś mnie już wcześniej tym, że używasz zwykłego mydła do mycia twarzy i świetnie Ci ono służy. Bardzo mnie to zaciekawiło, więc z przyjemnością przeczytam post zbiorczy o Twojej pielęgnacji twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawi w tym tygodniu tylko musi do mnie dojechać tonik i ampułka P&R ;)

      Usuń
  13. Mydła uwielbiam ale staram się kupować takie które nie wysuszają skóry, bo używam ich każdego dnia. Buzia po umyciu przy użyciu mydłka jest super oczyszczona , teraz przerzuciłam się dla jakiejś odmiany na piankę ale 3 razy w tyg stosuje nadal czarne mydło do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To absolutnie nie wysusza skóry :)

      Usuń
  14. Na pewno spróbuję! Tylko boję się że napaćam sobie tego mydła do oczu ;)

    OdpowiedzUsuń