poniedziałek, 3 listopada 2014

Green Pharmacy, Olejek kąpielowy pomarańcza i ylang-ylang

Jeśli ktoś śledzi mnie na instagramie to wie, że pokazywałam swoje zamówienie z sklepu internetowego marki Green Pharmacy. Znalazło się tam sporo rzeczy do ciała, włosów i do umilania kąpieli. Moje zaskoczenie było zatem ogromne gdy ten oto delikwent starczył mi na zaledwie dwie kąpiele i jeszcze wyszłam z wanny niezadowolona. Powód? O tym przeczytacie w dalszej części postu...

Cena
10zł

Pojemność
250ml

Dostępność
Rossman, Hebe, sklep internetowy Green Pharmacy

Skład
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Polysorbate 20, Cocamide DEA, Jasminum Officinale Flower Extract, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Citrus Aurantium Dulcis Oil, Cananga Odorata Flower Oil, Sodium Chloride, Citric Acid, Disodium EDTA, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzyl Benzoate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylopropional, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal


Może zacznę od tego, że opakowanie tego produktu od razu wzbudza zaufanie. Na etykietce są zioła, kwiaty, owoce i inne dobroczynne składniki  a dodatkowo opakowanie ma sugerować, że w środku znajdują się tylko sprawdzone, ziołowe receptury. Po prostu już na wstępie producent sugeruje nam z jakimi produktami mamy do czynienia. Czy tak jest naprawdę? Z tego co zauważyłam to owszem te kosmetyki mają ziołowe, naturalne komponenty ale też jest w nich trochę omijanych przez większość "złowrogich" składników. 

Zapach tego kosmetyku jest specyficzny. Jest tutaj mieszanka kwiatów ylang-ylang, jaśminu i pomarańczy. Także jeśli ktoś lubi takie orientalne zapachy lub szuka idealnego afrodyzjaku(informacja na opakowaniu) to może być dla niego dobry wybór. Jak dla mnie mógłby być bardziej intensywny gdyż tutaj mam baaaardzo rozwodnione perfumy Elie Saab.
"Pobudza zmysłowość, afrodyzjak. Myje, pielęgnuje i regeneruje. Poprawia nastrój, łagodzi napięcia i bezsenność. Tworzy warstwę chroniącą przed wysuszaniem. Zmysłowy aromat kwiatów ylang-ylang - uznany za afrodyzjak - jest relaksem dla ciała i zmysłów zarówno w kąpieli jaki i pod prysznicem. "

Niestety bańka tej całej wizualnej otoczki pryska kiedy wlewamy produkt do wanny. Najpierw staram się być oszczędna ale nie czuję ani zapachu, ani nie widzę piany w wodzie (detergenty w składzie). No to wtedy luzuję kucyki i robię hokus-pokus wokół wanny. Odrobinę bardziej pachnie, jest trochę więcej piany ale szału nie ma. A miał być relaks i aromaterapia bo to głównie mają robić olejki eteryczne w składzie.  Natomiast największą zmianę widzę w opakowaniu. Pół butelki wylałam do wanny i jestem niezadowolona. A przypominam, że to nie jest tania zabawa gdyż 250ml kosztuje około 10zł czyli jedna taka "luksusowa aromatyczna" kąpiel kosztuje 5zł. Raczej więcej do tych olejków kąpielowych nie powrócę gdyż czuję się mocno rozczarowana.


Lubicie olejki kąpielowe? Stosowałyście te z Green Pharmacy?


42 komentarze:

  1. Mamy prysznic tylko, więc nie dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jest połączenie prysznica i wanny ;)

      Usuń
  2. nigdy nie miałam z nim do czynienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej nie jest warty zainteresowania ;)

      Usuń
  3. Ja z olejkami kąpielowymi nie mam doświadczenia, również z racji tego, że najczęściej korzystam z prysznica.
    Nie dziwię się jednak, że jesteś niezadowolona, zresztą, połowa takiego opakowania to naprawdę ogromna ilość na jedną kąpiel!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to też zależy od rozmiaru wanny? Zawsze wydawała mi się nieduża, taka w sam raz ale jak oglądałam ugotowanych to ktoś miał urządzone mieszkanie w takim stylu retro i to dopiero była wanienka :D Moja w porównaniu do tamtej to waaannnna :D

      Usuń
  4. Ojej, jak dla mnie musi pachnieć idealnie.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pachnie całkiem przyjemnie w opakowaniu :)

      Usuń
  5. Niestety,mam prysznic i sporo mnie omija w tym temacie ;) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli w sumie nic w nim nie ma udanego, bo ani pianki i zapachu, ani dobrego, pielęgnacyjnego składu. Nie lubię takich kosmetyków "nic".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mnie takie kosmetyki irytują ;)

      Usuń
  7. Miałam inną wersję zapachową i było ok, ale z wydajnością faktycznie jest słabiutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z wydajnością jest bardzo słabo :)

      Usuń
  8. Jak dotąd z tej marki miałam tylko produkty do włosów.
    Szkoda, że z wydajnością tego olejku kąpielowego jest tak słabiutko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłąm szampon do włosów Green Pharmacy nawet mnie nie strasz że bedzie do kitu...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o produkty do włosów to mam maskę i jedwab:) Na razie jestem zadowolona.

      Usuń
  10. Jeśli nie chcesz się przejechać na produktach do kąpieli to polecam Organique, tylko tutaj trzeba już wydać troszeczkę więcej kaski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dłuższego czasu zamierzam złożyć zamówienie w organique :)

      Usuń
  11. Mi za to ten olejek całkiem przypasował i starczył na nieco więcej kąpieli.

    Ale koniec końców olejki nie są tym co najbardziej lubię do kąpieli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakie umilacze do kąpieli najbardziej lubisz?

      Usuń
  12. W ogole nie znam produktow Green Pharmacy, jednak w koncu musze sie na jakis zdecydowac :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tej cenie warto coś wypróbować ;)

      Usuń
  13. Droga i kiepskawa ta impreza a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam wersję chyba z cynamonem, już dobrze nie pamiętam, ale co w nim zapamiętałam? To, że miał cudownie odchudzać podczas kąpieli, ale też miał łagodzić itp. głupoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak po kąpieli byłaś 5kg szczuplejsza ;D? Przypuszczam, że producent bez większego zastanowienia skopiował i wkleił właściwości poszczególnych składników :D

      Usuń
  15. Marka kompletnie nam nieznana. Takich olejków nigdy nie stosowaliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię GP, dlatego nawet nie zwracałam na niego uwagi, ale tym bardziej będę go unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używam takich olejków, bo nie mam wany :D ale masz racje samo opakowanie wzbudza zaufanie i sugeruje, że produkt będzie dobry. Niestety niekiedy, pozory mylą

    OdpowiedzUsuń
  18. 5 zeta za kąpiel to jeszcze nic. Kiedyś dostałam taką sól do kąpieli, która kosztowała 25 złotych. Producent zalecał użycie dwóch opakowań :D Swoją drogą miałam kiedyś taki olejek do kąpieli z GP, ale inną wersję. Też mnie nie zachwyciła ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwóch opakowań? To mnie teraz zaskoczyłaś ;D

      Usuń
  19. Uwielbiam jak produkty do kąpieli dają niesamowicie dużą ilość piany, a do tego cudownie pachną. Coś czuję, że produkt powyżej nie przypadłby mi do gustu...

    OdpowiedzUsuń