czwartek, 5 lipca 2012

Chanel Coco Mademoiselle EDP


Tych perfum chyba nie muszę nikomu przedstawiać jeśli ktoś ich nie miał to na pewno nie raz i nie dwa przechodził koło nich w Sephorze aby sprawdzić jak pachnie klasyczna Chanel 5 lub właśnie
Coco Mademoiselle. Dostałam je 3 lata temu i jaka byłam szczęśliwa bo mogłam mieć w domu tę klasyczną buteleczkę z lekko duszącymi, ale jednak orientalnymi perfumami, a wczoraj dobiły one swoje denko po wieczornym spacerze bo moim zdaniem najlepiej sprawdzają się na wieczór a na dzień to tylko sezon jesień i zima. Zapraszam do lektury ;)


Co mówi nam o nich producent:
Najnowsze dziecko Chanel i młodsze a zarazem bardziej nowoczesna wersja znanych niemal wszystkim perfum Coco. Twórcą jest Jaques Polge (`Allure`). Zapach jest nowym ucieleśnieniem ducha Coco Chanel. Śmiała i zdecydowana, udowodniła, że elegancja tkwi w prostocie. Niezależna, aczkolwiek wykorzystująca swój urok do fascynowania i wpływania na mężczyzn. `Coco Mademoiselle` jest świeży i orientalny. Dla nowoczesnej kobiety, której zmysłowość i sukces uzupełniają się.

Kategoria: świeżo-orientalna

Nuty zapachowe:
nuta głowy: sycylijska pomarańcza, kalambriańska bergamota
nuta serca: róża, orientalny jaśmin
nuta bazy: indonezyjska paczula, haitańska wetiweria, wanilia z Réunion, białe piżmo




Moim zdaniem jest to zapach bardzo elegancki, bijący po nosie jak wszystkie Chanel. Nie ma tu miejsca na subtelność i z tego co udało mi się wyczytać sama Chanel taka nie była. Perfumy zdecydowanie dodają pewności siebie. Na początku możemy wyczuć cytrusową nutę przypuszczam, że to właśnie ta sycylijska pomarańcza później przebijają się inne nuty jak mój ukochany jaśmin lub róża. Są bardzo trwałe na włosach utrzymują się nawet jeszcze po ich umyciu, na szczególnych miejscach jak nadgarstki, okolice ucha również długo. Bardzo lubię takie klasyczne buteleczki. Był to bardzo drogi prezent i byłam z niego bardzo zadowolona. Jeśli będę miała kiedyś okazję a raczej środki finansowe to na pewno do niego powrócę . A jak na razie zostawię sobie flakonik na pamiątkę.




PS. U mnie raczej zbiorczego projektu denko nie będzie. Jeśli będę kończyć jakiś produkt to na pewno napiszę o nim więcej słów. Moim zdaniem takie recenzje są najbardziej rzetelne i pokazują zwykle pełne możliwości produktu.

15 komentarzy:

  1. jeden z moich ulubionych zapachów, ale nie każdego dnia jestem w stanie go nosić. Za to kiedy już się na niego zdecyduję dostaję +20 do kobiecości i pewności siebie, a jak dodam do tego obcasy... olalala :)


    no dowiedziałam się, że suchą skórę też trzeba często peelingować... i że krem nakłada się na twarz wilgotną a nie dopiero jak tonik wyschnie :D w ogóle mądre rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię je. Miałam je kilka lat temu - może sobie o nich znów przypomnę dzięki Tobie i kupie (lub mi sprezentują :-)...

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam nigdy tych perfum ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam okazji ich wąchać, niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam jak rok temu na urodziny dostałam Chanel 5 byłam prze szczęśliwa gdyż tanie perfumy to nie są ale pachną pięknie:D !

    OdpowiedzUsuń
  6. Chanel 5 kompletnie mi sie nie podoba :-( Nie moja nuta zapachowa ale na szcescie kazda z nas jest inna. Chanel Coco Mademoiselle jest natomiast juz nieco odmienny od klasycznej Chanelowskiej 5 - bardziej nowoczesny i dostosowany dla dziewczyny z XXI wieku :D

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety muszę je farbować co miesiąc jak nie częściej.. Ale powiem szczerze, że lubię testować nowe farny więc nie jest to dla mnie uciążliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za odwiedziny mojego bloga ;) Optymistyczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma za co ;) bd obserwować ;)

      Usuń
  9. jeśli masz ładny naturalny kolor to rzeczywiście bezsensu jest farbować :) a przyciemnić możesz np. płukanką kawową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w lecie to można powiedzieć, że kasztanowy lub brązowy z refleksami, ale w zima lub jesień jak prawie nie ma słońca to są w porządku jeśli chodzi o intensywność koloru.

      Usuń
  10. dla mnie niestety za mocne, zarówno klasyczna 5 jak i Mademoiselle

    OdpowiedzUsuń
  11. nuta bazy mnie zainteresowała, a w szczególności- haitańska wetiweria :)

    OdpowiedzUsuń
  12. są piękne, ale dla mnie również za mocne :))
    ;DD

    OdpowiedzUsuń
  13. Prezentują się fajnie ;)

    fashionableidea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń