sobota, 6 kwietnia 2013

Zakupy: marzec i początek kwietnia

Tak, wiem miałam być grzeczna w kwietniu ale to nie jest moja wina, że gdy mówię głośno o moich planach to nagle wszystko jest na wykończeniu lub jest dobra okazja aby zrobić zapasy. Otóż ostatnio na stronie YR można było złożyć zamówienie na kwotę minimum 59 zł i nie płaciło się za przesyłkę. Żel kawowy powoli mi się kończy: no dobra jest w połowie, ale używam go do mycia ciała i włosów. A co... wy możecie myć żelem do higieny intymnej to ja mogę zwykłym żelem. Lepszego szamponu niż te żele póki co nie znalazłam. Dopatrzyłam się, że niektóre zawierają SLS a niektóre Amonium Lauryl Sulfate. Cena każdego to 8,90  ale akurat te cytrusowe kupiłam w zestawie, że było w sumie o 12 zł taniej.
Konwalii miało nie być, ale uwielbiam jej zapach i wąchałam w sklepie wodę toaletową z tej serii i mi się spodobała a żel kosztował 15,90 także moja miłość do kwiatowych zapachów poszła w górę. Zobaczymy jak będzie z tym żelem bo póki co musiałam koniecznie powąchać gardenię i zapach jest cudowny.
I na koniec krem do rąk o zawroten pojemności 200 ml(17,90 zł). Pomyślałam, że dobrze będzie mieć coś na biurku bo zwykle w domu niczego nie mam bo te opakowania w postaci tubki zawsze mam w torebce. Do tego dostałam mleczko perfumowane z serii MOMENT DE BONHEUR. Mi akurat ten zapach w ogóle nie podszedł gdyż przypominał mi perfumy Chloe za to moja mama się w nich zakochała i zamówiła sobie te perfumy bo obecnie jest na nie obniżka.
Jest to produkt, który kupiłam ponownie. Nabyłam go w sklepie zielarskim, ale z tego co wiem firma ma swoją stronę internetową oraz umożliwia nam zakupy ich produktów przez Internet. O olejku arganowym napiszę w dwóch częściach: I. Twarz, II. Włosy. Dlatego chce to podzielić na dwie części gdyż na okolice twarzy stosuję go regularnie a włosy dopiero niedawno zaczęłam nim olejować. Tak, tak i mnie to dopadło, ale pewnie gdyby produkt nie zbliżał się do przeterminowania to jeszcze mijałabym się z olejowaniem hohoho. Cena to 23 zł.
Oczywiście już majdrowałam przy opakowaniu i już zaliczyło uszczerbek. Krem kupiłam bo Lush kiedyś się skończy i mój bon -40 zł w Douglasie też. Obadałam krem nie był naświetlany, nie było mu za gorąco. Nie był pokryty kurzem i dla pewności pani dzwoniła odnośnie daty ważności bo kto wie ile enzymion z Lusha mi posłuży. Także uznałam, że to dobry moment aby w niego zainwestować po kilku próbkach w sklepie firmowym. 129 zł

Ten żel to już moje trzecie opakowanie. Zauważyłam, że moje obecne opakowanie jest na wykończeniu, więc kupiłam nowe aby mi przypadkiem go nie zabrakło (34zł).

Ogólnie uważam, że nie jest źle. Są produkty, które odkupiłam bo po prostu mi się sprawdziły jak żele z YR, Effaclar czy olejek arganowy, ale też wykorzystałam dobry moment aby coś kupić taniej. Jedynym grzechem jest żel konwaliowy. Sama pielęgnacja, ale z kolorówki póki co niczego nie potrzebuję.

71 komentarzy:

  1. To mi przypomina, że leci do mnie krem Lusha, niach niach :D
    Dawno nie mialam nic z YR a pamiętam, że bardzo podobały mi się ich zapachy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dokupiłam, żele bo dobrze się u mnie sprawdzają przy myciu ciała i włosów ;)
      Oooo a jaki zamówiłaś?

      Usuń
    2. Ja pamiętam waniliową wodę toaletową z YR, namiętnie jej kiedyś używałam. Zamówiłam Imperialis, wydawał mi się najlepszy dla mojej skóry z dostępnej mi półki cenowej bo szkoda mi jednak wydać 30 funtów na krem, który wybieram sama i może mi nie podpasować.

      Usuń
  2. Pewnie, że nie jest źle! Trzeba się prezentować, a to się samo i za darmo nie dzieje ;)
    jestem ciekawa zapachu konwalii, chyba się przejdę do YR i wywącham :D bo konwalia to mój ulubiony kwiatek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wiosna nie może mnie zaskoczyć i prezentować się trzeba ;) Też uwielbiam konwalię i jeszcze bez ;)

      Usuń
    2. dokładnie, trzeba być przygotowanym :D konwalia, to jedyne kwiatki, które toleruję i nawet sama wiosenną porą na targach kupuję :)

      Usuń
  3. Ale fajne zakupy poczyniłaś, z chęcią przygarnęłabym wszystko prócz konwalii, to nie moje zapachy. Swojego czasu miałam pierdylion otwartych tych żeli z YR w łazience, w kategorii zapachowe żele pod prysznic to do tej pory mój numer jeden. Z chęcią bym do nich wróciła, ale jakoś nam ostatnio nie po drodze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat mam zasadę, że jeden jest otwarty i reszty nie ruszam. Zawsze można zamówić przez Internet i wtedy to kurier będzie miał do Ciebie po drodze ;)

      Usuń
    2. Właśnie głównie przez to nam nie po drodze, że zamawiam tylko on-line, bo nie mam u siebie ich sklepu stacjonarnego, a w ramach wojny z wielkimi zapasami ja też teraz się pilnuję i mam otwarty tylko jeden żel i w końcu doszłam do etapu, w którym za kilka dni będę miała już tylko ten, który używam na bieżąco, hurra :) Dlatego ciężko będzie mi zaplanować zakup z YR :)

      Usuń
    3. jestem z Ciebie dumna ;D

      Usuń
  4. jak będę w YR koniecznie muszę obwąchać te konwaliowe zapachy :) ten cytrynowy żel był jednym z moich ulubieńców kilka lat temu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cytrusowe wąchałam, więc wiedziałam, że będą przyjemne :)

      Usuń
  5. widze ze zel kawowy przekonał Cie do innych zeli YR :)
    a ja wlasnie zamowilam sobie oleje z Etja ze slodkich migdalow i awokado :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki mnie ;P? Ja mam jeszcze ochotę na olej kokosowy i mam w planach serum z starej mydlarni na bazie olejku jojoba ;P

      Usuń
    2. nie :D oleje zamowówione były juz w czwartek :D na chybił trafil ^^ ale jak przeczytałam u Ciebie, ze dają rade to sie ucieszyłam :)

      Usuń
  6. och konwalia uwielbiam, muszę powąchać:] ciekawi mnie krem phenome:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kremik zrobił na mnie pozytywne wrażenie, ale najpierw muszę zużyć lusha dlatego zrobiłam takie dochodzenie z datą ważności XD

      Usuń
    2. to zużywaj szybko Lusha, czekam na recenzję;)

      Usuń
  7. bardzo dobre zakupki:) kiedyś wysyłkowo zamawiałam YR i miałam radochę z tych wszystkich niespodzianek które dosyłali, musze kupic tego arganowca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat w moim przypadku radochę miała mama i aż zamówiła sobie te perfumy bo bardzo jej przypominały Chloe ;)

      Usuń
  8. ja tam bym nie miala wyrzutow sumienia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czuję,że krem z Phenome będzie strzałem w dziesiątkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przekonamy się za jakiś czas bo najpierw trzeba lusha skończyć ;)

      Usuń
  10. Wykończyłam Effaclar (całe opakowanie) i jestem bardzo zadowolona. Aktualnie jest na mojej liście zakupów. Jest cudowny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zdążyłam zauważyć to również te żele apteczne są bardziej wydajne od tych drogeryjnych ;)

      Usuń
  11. Muszę wypróbować Effaclar, bo jeszcze go nie miałam.
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już moje 3 opakowanie, więc moje zdanie na jego temat jest jasne ;)

      Usuń
  12. Lubie zele YR, jestem ciekawa jak Ci sie sprawdzi ten krem Phenome - interesuje mnie ta firma i zdecydowanie musze cos od nich kupic, ale na razie musze wykorzystac zapasy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam obecnie inny krem w użyciu ;) ale była dobra okazja a ja raczej nie chomikuję 5 kremów także pozwoliłam sobie kupić ;)

      Usuń
  13. Spore zakupy ;) Czekam na posty o olejku arganowym ;)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ukaże się w swoim czasie tylko muszę go jeszcze wykończyć, ale pewnie do zdjęć będzie pozował nowy bo jednak tamten taki "niewyjściowy" jest :D

      Usuń
  14. super kosmetyki, chcę takie *o*.
    Najlepszy o zapachu konwalii :)))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, nowa notka! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie mogę zajrzeć gdyż nie mam konta na google plus ;)

      Usuń
  15. Porządny zapas żeli pod prysznic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. weźmy pod uwagę to, że myję nimi włosy i ciało :)

      Usuń
  16. Niezła bateria żeli, ale w sumie ja zrobiłam to samo tyle, że z żalami od Avonu, które ostatnio są moimi niekwestionowanymi ulubieńcami. Jestem za to bardzo ciekawa jak będzie sprawował się ten kremik do rąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z Avonu lubię chyba tylko LBD. Reszta produktów jakoś mnie do siebie nie przekonuje ;)

      Usuń
    2. Ja z mrowia bubli i przeciętniaków wyłowiłam kilka całkiem zacnych produktów i garstkę ulubieńców po które ochoczo wracam :) ubolewam tylko, że wycofali mój idealny zapach żelu pod prysznic, ale liczę po cichu, że jeszcze wróci.

      Usuń
  17. widzę, że na YR to wręcz napadłaś:) też lubię te żele pod prysznic, a reszty produktów nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od razu napadłaś ;> Ty jeszcze nie widziałaś mnie napadającej ;P Po prostu nie chce mi się co chwilę latać po żel pod prysznic, więc robię zapas i mam spokój na jakiś czas ;P

      Usuń
  18. matko blogger mnie dopiero wpuscil, nawet mi sie Twoja stronka nei ładowała, zresztą jak polowa innych. Ale juz jestem, mam nadzieję, że na długo. Ciekawe jak ten kremik z Phenome , ja mam od nich tylko krem do stóp ale średnio mi się podoba...
    Fajne zakupy, czekam na rozwoj wydarzen ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba to już drugi raz wcześniej jak miałam mojego już świętej pamięci bloga to też jak chciałaś obserwować to miałaś problemy ;D

      Usuń
  19. Też często korzystam z różnych promocji YR :) Z firmy Etja mam olejek z masła shea, może następnym razem skuszę się na arganowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja od kilku dni stosuje olejek arganowy zarówno na włosy jak i na twarz zobaczymy jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie będę czekać na post o tym ;)

      Usuń
  21. Ooo, ja dzisiaj też zakupiłam sobie 2 żele z YR - jeden kawowy, a drugi o zapachu lotosu :) Ciekawe jak się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ten kawowy żel, ale niestety niedługo się kończy dlatego zrobiłam zapas.

      Usuń
  22. Żel Effaclar na stałe gości w mojej łazience :) Stosuję go jednak tylko raz na kilka dni, bo boję się nadmiernego przesuszenia skóry. Napisz koniecznie recenzję kremu Phenome. Ta marka coraz bardziej mnie intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko pojawi się w swoim czasie ;) Recenzję piszę gdy produkt jest już na wykończeniu ;)

      Usuń
  23. wow same ciekawe produkty YR bardzo lubiE:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam kosmetyki firmy YR, a z olejku arganowego będziesz zadowolona, od roku stosuje go na włosy - zdziałał u mnie cuda ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dopiero zapoznaję się z ich asortymentem a jeśli chodzi o olejek arganowy to moje skóra wokół oczu i rzęsy go bardzo lubią. Na Twarz jak dla mnie za tłusty i jak ostatnio go nakładam na włosy to jest ciężko go zmyć z rąk także na twarzy u mnie nie zdał egzaminu.

      Usuń
  25. Żele pod prysznic z Yves Rocher uwielbiam :) Mimo niewielkiej pojemności są dosyć wydajne i mają obłędne zapachy, a na promocjach wcale tak drogo nie wychodzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z tej serii cytrusowej kupiłam w pakiecie i wyszło 12 złoty taniej ;) Zresztą z tego co patrzę to tam wieczna promocja trwa.

      Usuń
  26. Zaszalałaś kochana :) uwielbiam zapach olejku arganowego :) a produkty La-Roche Posay uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak jest taki orzechowy ;) Ja jeśli chodzi o LRP to różnie bo np. effaclar duo u mnie się nie sprawdził a już ten żel jestem bardzo na tak jak widać.

      Usuń
  27. a ja chyba też w końcu zrobię post o zakupach, bo się nazbierało po kawałku. Na razie najbardziej fascynuje mnie olej kokosowy.
    A YR online jak zwykle przegapiłam =.=

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się czaję na jojobę bo to sprytny olej jest bo ma podobny skład do ludzkiego sebum i jak masz suchą skórę to odpowiednio je wyrówna a jak jesteś tłuściochem to odpowiednio je zahamuje.

      Usuń
  28. Bardzo fajne zakupy! Porozglądam się za tym olejem arganowym, a jeśli lubisz konwalie to polecam całą serię ze Starej Mydlarni o tym zapachu- jest obłędna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio byłam w sklepie starej mydlarni i na pewno zrobię tam zakupy ;)

      Usuń
  29. świetne nabytki :) To dziwne, ale jeszcze nigdy nie próbowałam niczego z YR, a tą konwalią mnie mocno zachęciłaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że większość to konwaliowe dziewczyny ;)

      Usuń
  30. Przyznam, że w YR kupowałam raptem szampon do włosów blond i mleczko do ciała ;/.

    OdpowiedzUsuń