sobota, 6 lipca 2013

Yves Rocher, Nawilżający płyn micelarny

Od roku nie miałam w swojej kosmetyczce żadnego płynu micelarnego. Polubiłam zmywanie dwufazówkami lub mleczkami. Ogólnie ma być konsystencja tłustsza niż woda i wtedy mój makijaż oczu szybciej schodzi. Druga sprawa jako osoba nosząca soczewki wymagam od produktu do demakijażu aby nie wywoływał u mnie szczypania oraz łzawienia. Do tej pory zmywanie bez rewelacji dawały mi tylko micele z firmy AA. Także podeszłam do tej nowości jak pies do jeża, ale  na szczęście niepotrzebnie.

Cena
34 zł 

Dostępność
Sklepy stacjonarne YR,  http://www.yves-rocher.pl/ *

* Dostępna jest również wersja mobilna sklepu YR, w której bez zbędnych ceregieli jak powiększanie, zmniejszanie możecie dokonać zakupów. Pojawia się automatycznie po wpisaniu adresu sklepu  w wyszukiwarce.

Opakowanie
Według mnie jest to jedna z tych firm, która może się pochwalić dobrze dopracowanym designem jeśli chodzi o opakowania. Czcionki nie gryzą się ze sobą. Grafika przyjemna dla oka. Zatrzask nie jest na szczęście tak zrobiony jak w przypadku żeli "Ogrody świata" i nie musimy sobie łamać na nim paznokci. Otwór na płyn również nie jest ani zbyt duży jak w przypadku płynów AA, ani zbyt mały jak w przypadku dwufazówki HR. Do tego przezroczyste opakowanie , więc widzimy ile nam produktu jeszcze zostało.

Zapach
Jak dla mnie bardzo przyjemny i taki po prostu roślinny. Z niczym szczególnym mi się nie kojarzy. Jedynie zmniejszyłabym intensywność zapachu.  Niektórych może podrażniać zbyt intensywna kompozycja zapachowa. Mi to absolutnie nie przeszkadza, ale dla niektórych może to być problem.

Działanie 

Obietnice producenta:
Płyn micelarny usuwa makijaż i zanieczyszczenia jednym gestem i jednocześnie jest delikatny dla skóry. Pozostawia skórę czystą, świeżą, stonizowaną i intensywnie nawilżoną. Jego lekka konsystencja daje natychmiastowe uczucie świeżości. Przystosowany do skóry normalnej, mieszanej i odwodnionej.


Zalety produktu

● Jednym gestem usuwa makijaż i zanieczyszczenia. 

● Pozostawia skórę czystą, świeżą i stonizowaną. 

● Skóra jest nawilżona.
● Przystosowany do skóry normalnej, mieszanej i odwodnionej.



Rezultaty 

● 89%** kobiet stwierdza, że produkt skutecznie usuwa makijaż.

● 96%** kobiet stwierdza, że produkt zapewnia delikatny demakijaż.


Nadal jestem tego zdania, że o wiele szybciej z makijażem oczu radzi sobie w moim przypadku mleczko lub płyn dwufazowy, ale mi akurat nie przeszkadza ochronna warstewka tych kosmetyków bo mam bardzo suchą okolicę oczu, więc w moim przypadku takie rozwiązanie lepiej się sprawdza. Otóż tusz i pudrowe cienie zmyje bez problemu, ale z kremowymi, które same w sobie mają być bardziej długotrwałe już potrzeba włożyć dużo więcej pracy. Eyelinera nie używam, więc nie mogę się w tej kwestii wypowiedzieć. Za to o wiele lepiej radzi sobie w przypadku zmywania twarzy i  w  tym przypadku okazuje się bezkonkurencyjny bo nie potrzeba dużo wacików aby poczuć, że twarz jest już oczyszczona z makijażu. Również dużo szybciej niż płyn z AA radził sobie z zmywaniem maseczek. Nie powiedziałabym, że to rewolucja w kwestii nawilżania, ale nie jest też wysuszający i skóra nie woła po nim od razu porcji kremu a to już duży plus. Nie zostawia lepkiej warstwy.  



Skład
Z tego co zauważyłam to sporo myjaków YR czy to do ciała czy właśnie do demakijażu zawiera wodę oczarową, która działa łagodząco. Plusem jest również to, że to produkt  bez silikonów a mój poprzedni płyn micelarny je posiadał ( płyn z firmy AA). Nie zawiera również parafiny, ale to głównie domena drogeryjnych mleczek i ze świecą szukać takiego, który nie zawierały tego składnika ( ze swojej strony mogę polecić mleczko z douglasa 400ml za 39 zł a produkt jest naprawdę dobry). Nie ma również parabenów i barwników, składników pochodzenia zwierzęcego.

Kilka słów o składnikach aktywnych od producenta:
Sok z klonu z Kanady (Quebec) i niebieska agawa z Meksyku mają właściwości zatrzymujące wodę w skórze, tworząc w jej głębszych warstwach prawdziwy rezerwuar wody, intensywnie, dogłębnie i długotrwale ją nawilżając. Dogłębnie nawilżona skóra jest bardziej elastyczna i wyraźnie piękniejsza. 

Podsumowując bardziej polecałabym go osobom, które preferują zmywanie twarzy płynami micelarnymi bo w tym jest bardzo dobry. Jeśli chodzi o demakijaż oczu to nie podrażniał mnie, ale też raczej zakwalifikowałabym go do takich myjaków co trzeba poświęcić na bank dłuższą chwilę niż przypadku mleczek lub dwufazówek. Nie zauważyłam dogłębnego nawilżenia, ale też nie wysuszył twarzy czyli to uważam za plus bo raczej nie wierzę w właściwości nawilżające wszelakich produktów do mycia/zmywania. Ogólnie jestem na tak tyle, że akurat nie zmywam twarzy micelami, ale mając taką możliwość postanowiłam również w tym zakresie go przetestować.


Ps. Wyjeżdżam jutro na wakacje czyli będę miała tygodniową przerwę w pisaniu postów. Pewnie  jakieś pół godzinki uda mi się wygospodarować aby zajrzeć co słychać w wirtualnym świecie ale w tym czasie postów nie planuje bo piszę regularnie i nie tworzę notek na zapas.

43 komentarze:

  1. ja z tej serii miałąm tonik do twarzy, ale powodował u mnie efekt buraka przez ogromną ilość alkoholu w składzie dlatego teraz omijam całą tę serię :) chyba musze wybrac się do YR do dawno mnie tam nie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahhhh i baw się dobrze i pamiętaj o Tysi na wakacjach :D gdzie jedziesz co mi przywieziesz?:)

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że jeśli chcesz coś do tonizowania z tej firmy to bezpieczniej będzie wybrać płyn micelarny bo raczej tam nie ma prawa być alkoholu skoro również ma służyć również do oczu ;)

      Do Chorwacji jadę wygrzać tyłek i wypływać się za wszystkie czasy ;) Wbrew pozorom bardziej się opłaca niż w Polsce gdzie pogodę i morze masz niepewne.



      Usuń
    3. och zazdroszczę Ci *.*
      mi marzy się Norwegia :) kiedyś tam pojadę :)

      Usuń
  2. Muszę kiedyś w końcu zajść do Yves Rocher, bo z tego co widzę to mają dużo ciekawych kosmetyków :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku jest to na pewno dobry preparat do zmywania makijażu z twarzy ;)

      Usuń
  3. baw sie dobrze na wyjezdzie :)

    ja micele bardzo lubie i cennie je sobie w demakijazu. tego nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat do demakijażu twarzy używam żelu Effaclar a do oczu mleczek/dwufazówek.

      Usuń
  4. udanego wyjazdu :) będziemy tu za Tobą czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się być spoko, przynajmniej alkoholu nie ma w składzie jak jego kolega tonik (mi co prawda krzywdy nie wyrządził, ale sam fakt jego obecności jest wkurzający przy kosmetyku niby nawilżającym). Miłego wylegiwania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem w micelach nie ma prawa być alkoholu bo jednak mogą też służyć do demakijażu oczu a nie chcę nawet myśleć co byłoby z oczami, więc jeśli ktoś ma problem z tonikami to micele na bank nie powinny mieć alkoholu ;) Zamierzam więcej pływać niż się wylegiwać.

      Usuń
  6. Miałam tonik i mnie bardzo podrażnił, nie wiem czemu...
    a na razie miceli mam zapas niezły ;) ale może kiedyś...
    Odpoczywaj :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może to przez alkohol ja tak miałam przy 2 kroku clinique jak chciałam go używać tylko raz dziennie ale jednak regularnie.

      Usuń
  7. Ja już od lat używam Biodermy Sensibio H2O i dla mnie jest to zdecydowanie płyn micelarny nr 1. Polecam,łagodzi buzie i nie podrażnia oczu, wiele blogerek sobie go też chwali.

    Pozdrawiam i miłego wypoczynku :)
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamierzam go wypróbować jak skończę mleczko z douglasa ;)

      Usuń
  8. Nigdy go nie używałam, stawiam na zwykłe płyny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakich zwykłych płynów używasz?

      Usuń
  9. Ja płynów micelarnych używam tylko do demakijażu twarzy więc chętnie po niego sięgnę :)
    Ale to mleczko z Douglasa też wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do twarzy jak najbardziej polecam. A mleczko z douglasa pomimo wyższej ceny to jest bardzo wydajne i skuteczne przy demakijażu oczu.

      Usuń
  10. u mnie micele nie są nie odłącznymi tubylcami w pielęgnacji ;) wolę sięgać po żele ;) a skoro ten podrażnia oczy to odpada na wstępie ;P

    udanych wakacji!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chodzi o to, że nie podrażnia :)

      Usuń
    2. masz rację, to ja nie umiem czytać ;(

      Usuń
  11. Udanego wyjazdu!
    Ja jeszcze nigdy nie mialam zadnego micela, poprostu nie umiem sie obyc bez wody, jesli chodzi o oczyszczanie twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moim przypadku to lenistwo bo skoro effaclar zmywa cały makijaż z twarzy to po co mi jeszcze oddzielny produkt do tego :)

      Usuń
  12. najlepszy micel z biedry :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na wyjazd kupiłam chyba jego droższą wersję Tołpę. Potrzebowałam miniaturki micela a był tylko źle osławiony RDL i właśnie on. Dla komfortu swoich oczu wolałam wybrać Tołpę.

      Usuń
  13. Udanego wypoczynku..Chorwacja jest piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio zastanawiałam się nad jego zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. trochę drogi, ale jednak mimo wszystko bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli będziesz robić zamówienie to można dorzucić przy okazji dobrej promocji.

      Usuń
  16. zawsze mam problem ze "zmywaczami" po wielu z nich łzawia mi oczy dlatego chętnie wypróbuje lyn polecany przez Ciebie :)pozdrawiam:)keepfitandbebeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten nie powodował łzawienia, ale ja wolę do zmywania oczu mleczka lub dwufazówki.

      Usuń
  17. zawsze mam problem ze "zmywaczami" po wielu z nich łzawia mi oczy dlatego chętnie wypróbuje lyn polecany przez Ciebie :)pozdrawiam:)keepfitandbebeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie uzywałam, teraz czaję się na Biodermę:)
    Mam nadzieję, ze wypoczęłaś!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa Twojej opinii o tym osławionym micelu ;)

      Usuń
  19. tego jeszcze nie używałam ale z pewnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. przyczyniłaś się do tego, że wpisują go na swoją chciejlistę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety mnie większość płynów micelarnych podrażnia, ten również. Teraz już odrzucam wszelkie mleczka, płyny do demakijażu i zmywam makijaż tylko GLOV. Nie dość, że oczyszczam buzie z makijażu to na dodatek zauważam u siebie coraz mniejszą liczbę zaskórników! :)

    OdpowiedzUsuń