poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Phenome, Odświeżający tonik do twarzy

Powiem wam na wstępie, że marka Phenome urzeka przede wszystkim bogatą stroną internetową. Dla mnie najciekawsze było to, że mogłam kliknąć na dowolny składnik w spisie INCI i zapoznać się z jego właściwościami kosmetycznymi( lubię zawsze mieć dodatkową wiedzę). Uważam to za skuteczny ruch marketingowy.  Po pierwsze masz poczucie, że wiesz za co płacisz ( bomba naturalnych składników) a po drugie już oczami swojej wyobraźni widzisz jak te wszystkie hydrolaty, ekstrakty i oleje działają dobroczynnie na Twoją skórę.

Cena
75 zł ( Polecam kupować w trakcie promocji, która sięga czasami aż -40 %)

Dostępność
Sklepy stacjonarne Phenome lub http://www.phenome.pl/pl/

Pojemność
200ml

Opakowanie
To opakowanie jest tak genialne, że aż sobie je zostawię. Przypuszczam, że już nie zamienię tej formy dozownika na żaden inny bo w tej formie gdybym używała produktu zgodnie z jego przeznaczeniem spokojnie wystarczyłby mi na 6 miesięcy. Także jeśli macie problem z wydajnością toników to zaopatrzcie się w butelki z atomizerem. Nie podoba mi się za to, że wszystko jest po angielsku skoro to jest nasza rodzima firma.  Wiem, że teraz KAŻDY zna angielski na poziomie komunikacyjnym ale jednak jako Polka czuję się lekko zlekceważona małą notką POD opakowaniem. Natomiast fajne jest to, że na opakowaniu mamy dane techniczne do czego to jest? jaką ma konsystencję? dla jakiego typu skóry? Tak za takie krótkie oraz zwięzłe informacje firma dostaję ode mnie plusa.

Konsystencja
Nie rozpisywałabym się na ten temat bo chyba każdy wie jaką konsystencję ma tonik. Jednakże mam wrażenie, że ten tonik ma cięższą oraz bogatszą konsystencje niż chociażby tonik z Pat&Rub czy Avy. Widać to chociażby kiedy dodawałam go do rozrobienia glinki, że wcale tak chętnie nie chciała go chłonąć jak w przypadku herbaty czy wody. Dodatkowo po spryskaniu wacika nie jest to ciecz bezbarwna tylko właśnie w kolorze takim jakbyście spryskały wacik herbatą rumiankową. Ma lekko słomkowy kolor.

Zapach
Dla mnie to to pomieszanie rumianku z winogronami. Bardzo podobny zapach ma tonik z Pat&Rub jednakże tamten jest dla mnie o wiele bardziej przyjemniejszy niż ten.

Skład

Tak jak wcześniej przeczytaliście jeśli kliknięcie dowolny składnik na stronie producenta dowiecie się o jego roli w kosmetyce. I to jest moim zdaniem fajne bo wszystko jest na jednej stronie i wystarczy tylko kliknąć. Zaoszczędza nas czas i coraz bardziej przekonuje, że warto  produkt wrzucić do naszego koszyka. Pozwolę sobie jednak wspomnieć o tych aktywnych składnikach, którymi szczyci się producent za pomocą znanego zabiegu kopiuj i wklej aby móc się do tego odwołać w następnym punkcie na temat działania produktu.

Składniki aktywne:

wody roślinne: różana, aloesowa, z zielonej herbaty, migdałowa

dostarczają skórze niezbędnych witamin i minerałów

olejek z róży damasceńskiej

odświeża, nawilża, zmiękcza, regeneruje, poprawia napięcie skóry

ekstrakt z róży francuskiej

działa nawilżająco, przeciwutleniająco i przeciwstarzeniowo

ekstrakt z zielonej herbaty

chroni przed wolnymi rodnikami, działa przeciwstarzeniowo, nawilża i odżywia, poprawia elastyczność skóry

wyciąg z melisy lekarskiej

koi i łagodzi, działa przeciwzapalnie, odprężająco i relaksująco

wyciąg z kowniatka morskiego

działa oczyszczająco, ujędrniająco i przeciwutleniająco

ekstrakt z lukrecji

działa przeciwzapalnie i antyseptycznie

ekstrakt z listownicy cukrowej

nawilża, działa przeciwzapalnie, reguluje wydzielanie sebum
Działanie
Zgodzę się z tym, że kosmetyk jest bogaty w różne dobroczynne substancje. Zapewne przywraca równowagę( skóra nie jest ściągnięta) po oczyszczaniu twarzy żele i właściwe PH skóry .  W przypadku Pat&Rub dało się odczuć, że to produkt uniwersalny. Pod tamtym postem wypowiadały się osoby o różnych typach skóry i większość była z niego zadowolona. Tutaj niestety tak nie jest. Mam wrażenie, że dla mojej tłustej skóry jest on zbyt bogaty.  Skóra nie jest lepiąca ale nie pije go tylko trzeba odczekać minutę lub dwie aby nie nakładać kremu na mokrą twarz.  Co niekoniecznie się sprawdza w wczesnych godzinach gdy liczy się każda sekunda. Zgodzę się z tym, że produkt działał na mnie nawilżająco i czasami miałam wrażenie, że mogłabym pominąć etap kremowania twarzy. Niestety w moim przypadku od toniku oczekuję działania 2w1. Takie działanie zapewniał mi produkt Pat&Rub. Mówię dokładnie o  zmiękczeniu skóry, lekkim nawilżeniu, odświeżeniu oraz działaniu przeciwzapalnym, antybakteryjnym. Przyznaję się, że chciałam aby szybciej się skończył dlatego spryskiwałam sobie nim twarz w trakcie maseczek glinkowych lub rozrabiałam je dzięki niemu. Całkiem nieźle sprawdzał(pomijając średnią chłonność) się jako taki rozrabiacz przy właściwościach oczyszczających, odtłuszczających glinek twarz nie była aż tak skrzypiąco czysta po zmyciu. Jednakże nie po to się kupuje produkt za 75 zł lub tak jak ja za 42zł  aby nim rozrabiać maski. Przypuszczam, że o wiele lepiej sprawdziłby się na suchej lub bardzo suchej skórze ale niestety w moim przypadku nie zdał egzaminu. A w takiej cenie powinien. Ogólnie zauważyłam jeśli już tylko działanie nawilżające produktu. Te składniki, które miałby działać antyseptycznie oraz przeciwzapalnie były niezauważalne.  W przypadku P&R je czułam, więc to żadne moje fanaberie. 


Myślę, że ten produkt lepiej sprawdzi się na osobach o cerze suchej bo dla tłuściochów będzie za bogaty. Jednakże czuję się trochę oszukana składem bo rzeczywiście z niego wynika jakby był to produkt uniwersalny. Ma predyspozycje do zapewnienia tego co oczekuję. Cena jest wysoka, ale opakowanie jest tak pomyślane aby ten produkt starczył na na długi czas. Denerwuje mnie lekceważenie polskich konsumentek skoro to jednak nasza rodzima firma. Czy powrócę do tego produktu? Nie. Uważam, że wystąpił tutaj przejaw bomby składnikowej, która tak naprawdę nie miała zbyt wielkiego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jednakże gdyby ktoś się zdecydował to teraz trwa w sklepie Phenome opcja darmowej wysyłki na ten produkt.


Ogólnie w tym miesiącu szykujcie się na recenzję jeszcze dwóch produktów Phenome: kremu oil- control oraz peelingu enzymatycznego bo powoli je wykańczam. Także na pewno w sierpniu powinny się ukazać.

61 komentarzy:

  1. Hmm może jak kiedyś będzie promocja to kupię :) Ale jakiegoś parcia nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jest dobra promocja to właśnie wtedy należy kupować kosmetyki o takich cenach :)

      Usuń
  2. o darmowa dostawa! Przyznam,ze kiedyś chciałam poczynić jakieś zakupy w sklepie internetowym ale wyliczyło mi 25zł za przesyłkę :(. Skład ma przydługawy ten tonik, akurat w tego typu produktach szukam krótkich a dobrze dobranych dla potrzeb cery składników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne produkty też są objęte darmową dostawą. Trzeba dokładnie popatrzeć.

      Usuń
  3. przyznam się bez bicia, że ja kupujać coś rzadko zaglądam w skład bo nie raz już się przekonałam ze to co w INCI jest cudowne robi mi kuku, a te z pozoru syfiaste skąłdy sprawdzają się dobrze. Jasne mozna unikać jednego skałdnika czy coś, które wiesz, że CI szkodzą.... i wielki mam szacun dla tych którym analiza skłądów wychodzi jak za machnieciem różdzki, ale ja pozostane przy swoich metodach :) nijak nie da się uniknąć złą wszelakiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci, że to też dużo zależy od samej formuły(a tutaj już bardziej zaawansowanym trzeba być i wiedzieć sporo o łączeniu się składników) i stężenia danych substancji bo owszem można napchać naturalnych składników ile wlezie ale niekoniecznie to się wszystko razem ładnie skomponuje. Po prostu w tym przypadku im nie wyszło.

      A jeszcze zupełnie innymi prawami rządzą się produkty przeciwzmarszczkowe według mnie bo tutaj już mamy do czynienia z zaawansowanymi technologiami, patentami, badaniami. Owszem pewnie są wykorzystywane składniki roślinne ale wspomagane chemią aby lepiej działały.

      Nie jestem kompletnym freakiem tylko bardziej opisałam to jak się czuję człowiek, który obejrzy sobie spis składników na ich stronie bo sama używam najzwyklejszych żeli, szamponów, produktów do demakijażu i oczyszczania twarzy. Ba nawet maska do włosów, która mi bardzo służy ma pewnie trochę brzydkich rzeczy w sobie. Jednakże nie ma silikonów bo moje włosy tego nie lubią i zaraz są obciążone. Bardziej jestem za obserwowaniem co nam służy a co nie. Tak, jak to sama określiłaś. Gdyby pójść jeszcze dalej: jedzenie. Wątpię aby każdy hodował w ogródku ekologiczne pomidory i własne kurczaki ;P A przecież to też zawiera tyle różnych świństw aby szybko kurczak urósł i pomidorek był większy.



      Usuń
  4. super, że producent ułatwia życie ludziom i opisuje składniki, jeden po drugim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jest to bardzo przydatna i ciekawa wiedza ;)

      Usuń
  5. Mam tłustą cerę, nie skuszę się..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla tłustej ten produkt jest za bogaty.

      Usuń
  6. Mojej tłustej cerze też się nie przysłużył. Nie wchłaniał się tak, jak bym tego chciała - u mnie zostawiał jednak taką lepką warstwę, przez co moja cera jeszcze bardziej i szybciej się świeciła. A stosowałam go na różne sposoby - pod krem, bez kremu, próbowałam odświeżać nim twarz w ciągu dnia, aż w końcu stał się rozcieńczaczem glinek i stojącym na straży tego, by nie wysychały nałożone już na twarz - czyli podobnie, jak u Ciebie.
    Opakowanie też doceniłam i zostawiam do innych produktów. Pewnie hydrolaty będę w nim trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepkiej warstwie zdecydowanie mówimy nie!
      Widzę, że dawałaś mu mnóstwo szans. U mnie po 1,5 stosowaniu skończył jako rozrabiacz glinek.

      Usuń
  7. nie miałam i za tą cenę na pewno mieć nie będę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem jak się sprawdzi na innej cerze, ale mojej on zdecydowanie nie służy.

      Usuń
  8. Czyli nie dla mnie... Ja ostatnio polubiłam się z tonikiem Uroda Melisa, na pewno do niego znów wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam ten Twój tonik ostatnio. Teraz będę testować wodę termalną bo kończy mi się mój żel Effaclar a woda termalna była do tego za 10 zł, więc stwierdziałam : w takiej cenie mogę spróbować.

      Usuń
    2. Nie dziwię się, też bym brała :)

      Usuń
  9. nie miałąm niczego tej marki do tej pory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami są dobre promocje jak -40%

      Usuń
    2. więc warto poczekać do promocji :)

      Usuń
  10. oj to też nie dla mnie, szkoda, bo po takim wstępie to nabrałam ochoty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle mam wrażenie, że moja recenzja jest bardzo skrajna bo gdyby sama formuła odpowiadała mojej cerze recenzja byłaby bardziej pozytywna.

      Usuń
  11. Mam suchą skórę,więc może u mnie by się sprawdził,ale póki co nie zamierzam tego sprawdzać,bo idealnie pasuje mi wspomniany przez Ciebie tonik P&R:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam tłustą, więc nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłuściochy się z nim nie polubią.

      Usuń
  13. myślę, że mógłby być dobrą opcją na zimę, kiedy nawet tłuste cery potrafią męczyć się z odwodnieniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, ale nie dotrwałby u mnie do zimy ze względu na termin przydatności.

      Usuń
  14. Ja także mam skórę tłustą/mieszaną więc i u mnie pewnie by się nie sprawdził.
    Zresztą tonik z P&R chodzi mi po głowie :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacj a z tym składem na stronie internetowej, na prawde dobry przydatny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że produkt Ci nie przypasował. Pewnie do mojej suchej by się sprawdził, ale uważam że cena 75zł jest wygórowana jak na tonik i raczej go nie zakupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli miałabym polecić coś z droższych toników i wartych swojej ceny to Pat&Rub :)

      Usuń
  17. Na razie zużywam zapasy, ale jak wreszcie odgruzuję łazienkę to prawdopodobnie skuszę się na tonik P&R, ciekawi mnie czy u mnie sprawdzi się równie dobrze. Dzisiaj wieczorem planuje pierwsze testy peelingu z Phenome i jestem bardzo ciekawa jak polubi go moja skóra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o enzymatyczny to nie licz na jakiś efekt wow po pierwszym użyciu bo tej bardziej stopniowe złuszczanie dzięki zawartości kwasu mlekowego i paru innych składników. W moim przypadku efekty są o wiele lepsze w połączeniu z glinką.

      Usuń
  18. Raczej nie dla mojej cery, ale dla osób z suchą skórą może być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem w stanie powiedzieć bo szczerze mówiąc recenzji tego produktu jest jak na lekarstwo..

      Usuń
  19. Mnie również bardzo odpowiada możliwość błyskawicznego poznania z kim zacz:) na ich stronie. Dzięki Hexx mam teraz maskę - peeling i testuję - pói co jestem bardzo na taaak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o cieszę się, że testy wypadły pozytywnie :)

      Usuń
  20. Przede wszystkim ogromny plus za opisy działania składników zawartych w toniku, po prostu rewelacja, wiesz co używasz :) Brawo. Toniku z atomizerem jeszcze nie miałam, ale faktycznie może się sprawdzić wyśmienicie i zwiększyć wydajność kosmetyku. Niestety mam skórę mieszaną w kierunku do tłustej więc ten tonik może być dla mnie za "ciężki" ale z drugiej strony mam dziwną cerę która nie toleruje lekkich konsystencji za to kocha właśnie bogate, więc może bym się z nim dogadała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że na stronie zrób sobie krem są takie pojemniczki z atomizerem za śmieszne pieniążki. W Rossmanie podobno też są chociaż ja jakoś do tej pory nie zwracałam uwagi bo wykorzystywałam butelczki po kosmetykach.

      Usuń
    2. O widzisz, to muszę zerknąć :) Dziękuję za info :*

      Usuń
  21. Świetna notka.. piszesz tak że aż chce się czytać.. a w taki tonik chetnie bym zainwestowała :)
    Super blog, będę odwiedzać :) I zapraszam też do mnie.. mam nadzieje że znajdziesz coś dla siebie :)
    Pozdrawiam :)
    make-up-prima-sort.blogspot.com

    Obserwujemy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety nie miałam nic w tej firmy. Ale widzę że warto wypróbować :)
    Jeszcze takie konkretne promocje są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość rzeczy kupiłam na promocji.

      Usuń
  23. Używałam toniku P&R i bardzo, bardzo go lubię, myślę, że będą do niego wracać. Co do tego toniku, nie używałam go, ale może kiedyś się skuszę, zobaczę jak się u mnie sprawdzi. Na razie zamówiłam wielką butlę wody różanej Dabur i to będzie mój tonik :) Za 10 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam obecnie tonik za 10 zł a raczej wodę termalną z LRP ;) Przy zakupie żelu mogłam ją nabyć za dyszkę także stwierdziłam, że czas się dobroczynną wodą popsiukać ;D

      Usuń
  24. mam peeling enzymatyczny i wielce sobie go chwalę :) podoba mi się ten tonik i z pewnością po niego sięgnę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a sięgaj, sięgaj ;P Ja teraz będę katować wodę termalną zamiast toniku.

      Usuń
  25. ja zazwyczaj toniki robię sama. ten jest dla mnie niestety za drogi.

    ps. pare osob doniosło mi, że nie widzi moich nowych postów w panelu. mają tak glownie osoby, które zaobserowały mnie jako jedne z pierwszych (w tym Ty). jeśli tez tak masz, to będzie mi miło, gdy mnie 'odobserwujesz' i zaobserwujesz na nowo - podobno pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozumiem. Jednak warto o takich kosmetykach też pisać ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę chyba go wypróbować :) Ciekawe jak spisałby się u mnie?
    Swoją drogą, dla mnie strona Phenome jest koszmarna. Treści owszem na plus, ale mogliby wyjść trochę na przeciw technice i stosowanym ulepszeniom ;)

    Obecnie zachwycam się kremem do rąk. Po raz pierwszy w życiu znalazłam krem do rąk, który jest idealny w kwestii działania. Ma tylko koszmarne opakowanie i zakrętkę...Za wolno mi idzie zużywanie, a za dużo chciejstw :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co kojarzę to one mają podobne opakowania do tych z l'occitane i zakrętkę zawsze gubiłam w torbie ;/

      Usuń
    2. Niestety ale tak.... tylko, że L'occitane to oszukany metal, a tutaj tubka faktycznie jest metalowa. Do torebki mało praktyczne :/ Trzymam w sypialni nad łóżkiem :)

      Usuń
  28. Więc chyba kosmetyk nie dla mnie, zaliczam się do 100% tłuściochów, poza tym troszkę szkoda by mi było wydać aż tyle na tonik:) Ale muszę się przyjrzeć troszkę tej marce, bo przyznam, że nigdy nic od nich nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydałam na niego dużo mniej niż jest cena regularna. Także nie ma tragedii.

      Usuń
  29. Hmmm, to raczej wybiorę tonik P&R :)

    OdpowiedzUsuń