poniedziałek, 9 września 2013

Kilka słów o wodzie termalnej z LRP

Zawsze wydawało mi się abstrakcją płacić 30-40 zł za większą pojemność takiej wody termalnej. Owszem mam świadomość, że zawiera różne sole mineralne i pierwiastki ale jednak to jest woda a nie jakaś cudotwórcza mieszanka hydrolatów jak w przypadku P&R. Przy zakupie kolejnego żelu LRP miałam okazję nabyć wodę termalną za 10 zł co wydało mi się rozsądną ceną jak na tego typu produkt. Żel skończył jako płyn do rąk bo dermatolog stanowczo mi zakazał ale wodę termalną wykorzystałam do ostatniej kropelki.

Cena
na wizażu znalazłam cenę 22 zł za 150 ml

Dostępność
Apteka

Opakowanie
 To było moje pierwsze doświadczenie z takim atomizerem i nie zawiodłam się. Woda rozprowadzana jest równomiernie. Nie ma czegoś takiego, że raz ma odchylenie w prawą lub w lewą stronę. 

Działanie
"Unikalna kombinacja minerałów i pierwiastków śladowych, takich jak selen, nadaje wodzie termalnej z La Roche-Posay udowodnione naukowo kojące, łagodzące i przeciwrodnikowe właściwości. Rygorystyczna formuła, aby zminimalizować ryzyko podrażnień. Preparat odpowiedni dla dorosłych i dzieci."

Powiem tak jeżeli nie macie problemu z podrażnieniami, nie jesteście posiadaczkami skóry wrażliwej to raczej można sobie darować ten produkt bo wtedy nie zobaczycie jej działania. Ja akurat jestem i byłam w dobrym momencie na testowanie tego produktu bo jeden z leków jest na bazie kwasu salicylowego a jak wiemy ten kwas rozpuszcza się tylko w obecności alkoholu. Dlatego moja skóra jest podrażniona i zaczerwieniona od czasu do czasu oraz wysuszona. Ta woda świetnie łagodzi wszelakie podrażnienia i przywraca normalny koloryt mojej skóry gdyż nie mam trwałego problemu z naczynkami. Pomogła mi również wtedy gdy próbowałam testować masło z TBS i wystąpiło uczulenie. Również wtedy przyśpieszyła proces powrócenia skóry do stanu przed nałożeniem masła. Pomaga również szybciej zniknąć czerwonym plamkom przy depilacji depilatorem z którymi zazwyczaj muszę się przespać aby zniknęły. Stosowałam ją według zaleceń czyli po minutce lub dwóch przecierałam twarz suchym płatkiem kosmetycznym. Z tego co się orientuje to tylko woda Uriage nie wymaga tej czynności po aplikacji.  Według mnie to może być przydatny kosmetyk jeśli ktoś wykazuje wysoką nietolerancję na toniki, hydrolaty czy inne rzeczy do porannego przemywania twarzy. Dla mnie to było miłe doświadczenie ale jednak będę uparcie polecać tonik P&R bo jednak oprócz działania kojącego i łagodzącego zauważyłam inne właściwości.

Podsumowując jeśli masz baardzo wrażliwą skórę to powinnaś spróbować wody termalnej. Na bank sprawdzi się przy skórze podrażnionej, ściągniętej odczuwającej dyskomfort.  Doskonale łagodzi i przyśpiesza również ustępowanie podrażnień po depilacji lub nieudanych próbach kosmetycznych. Jednak uważam, że takie specyfiki są stanowczo za drogie i byłabym w stanie dać max 20 zł za 300 ml bo pomimo tego, że to cenna woda to jednak trochę za droga.


41 komentarzy:

  1. Miałam już kilka wód termalnych i nigdy nie zrozumiałam ich fenomenu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że zrozumie osoba z bardzo wrażliwą skórą, która mało co toleruje.

      Usuń
  2. Zawsze chciałam spróbować wody termalnej, ale z tego co widzę to nie jest mi ona tak naprawdę potrzebna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. według mnie fajny gadżet ale jednak wolę tonik P&R.

      Usuń
  3. Ja chyba nie odczułabym efektu, nie używam wód termalnych, bo nie widzę takiej potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi trafiła się w dobrej cenie, więc szkoda było nie skorzystać.

      Usuń
  4. jestem skłonna do podrażnień, i mega wrażliwa ale woda termalna dla mnie jest gażdzetem, na dodatek zbędnym gadżetem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam w dobrej cenie dlatego się skusiłam ;)

      Usuń
  5. Ja mam zamiar przeprosić się z depilatorem, więc zainwestuję w którąś z wód termalnych na jakiejś promocji :D Pewnie skuszę się na Uriage :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używałam tylko wody termalnej z Avene i niestety miałam wrażenie, że moja skóra jest jeszcze bardziej podrażniona :( Może ta okazałaby się lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a przecierałaś nadmiar wacikiem? bo to ważna czynność. Na tej akurat jest napisane.

      Usuń
  7. moja ulubiona :) wolę ją niż uriage czy vichy czy avene..

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam tę samą wodę- zwilżałam nią głownie glinkę na twarzy. Mam wrażliwą cerę ale nie aż tak żeby woda termalna miała mi przynieść nie wiadomo jakie ukojenie. Gadżet na który może kiedyś znowu się skuszę jeżeli będzie na promocji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba więcej się nie skuszę bo wolę tonik P&R ;)

      Usuń
  9. uwielbiam! ;D zawsze mam ją pod ręką, jest idealna na podrażnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na podrażnienia po depilacji jest idealna.

      Usuń
  10. Kiedyś kupiłam duże opakowanie tej wody i sprawdziła się u mnie świetnie. Na pewno jeszcze do niej wrócę, teraz niestety odrzuca mnie od niej cena... Ale miło było rano budzić nią cerę, świetnie nadawała się przed nałożeniem kremu, czy w sytuacjach, gdy musiałam dużej posiedzieć przed komputerem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tej nie miałam, ale jestem oczarowana wodą z Uriage:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kusi mnie ta woda, bo ostatnio coś z moją cerą kiepsko :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Całe lato obiecywałam sobie, że kupię - i..przeszło..poszło ..może w przyszłym roku - jakoś tak bez przekonania do tych wód podchodzę i kojarzą mi się tylko z letnią porą właśnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli znajdziesz w dobrej promocji to moim zdaniem warto spróbować ;)

      Usuń
  14. Ja używałam wody termalnej latem na oparzenia, ale innej nie pamiętam jakiej firmy, bo mi koleżanka pożyczyła :) faktycznie przynosi ulgę, następnym latem i ja zainwestuje w jakąś wodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że latem jest największe bum właśnie na wodę termalną.

      Usuń
  15. zawsze mam pod ręką wielką butlę wody Avene, podczas wakacyjnych wojaży obowiązkowo :), w domu w zależności od potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupiłam aby stosować ją jako tonik ;)

      Usuń
  16. Nigdy nie miałam tej wody;)

    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja właśnie niedawno nabyłam wodę z Rossmana i jest to moja pierwsza więc zobaczymy jak się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam w takim razie na Twoją relację.

      Usuń
  18. czyli chyba nie dla mnie, bo nie mam wrażliwej skóry ani tendencji do podrażenień... ehh :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pieniążki w takim razie zaoszczędzone.

      Usuń
  19. kiedyś używałam tej wody termalnej, później uznałam, że to dla mnie zbędny kosmetyk. zastąpiłam ją i toniki hydrolatami. pewnie jeszcze kiedyś do niej wrócę, dla przypomnienia sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na bank w wakacje powinny być dobre oferty cenowe na te produkty ;)

      Usuń
  20. miałam tę wodę jakiś czas temu i byłam bardzo zadowolona :) w sumie to nie odczuwam dużej różnicy między wodami... jedyna, która była widocznie "gorsza" pochodziła ze stajni iwostin. teraz mam avene i ma świetny atomizer.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby na jakiejś stronie wyczytałam, że wody termalne mogą mnie różnorodne właściwości ale większość z tego co patrzyłam na blogach opisuje te same właściwości.

      Usuń
  21. tej nie znam ale bardzo lubię takie wody! Cudowne są zwłaszcza latem :)

    OdpowiedzUsuń