środa, 12 lutego 2014

Recenzja gościnna: Yves Rocher, Krem rewitalizujący usuwający oznaki zmęczenia na dzień do skóry suchej

Nadal jestem posiadaczką skóry tłustej. Za to moja mama jest sucharkiem, więc ten krem powędrował automatycznie do niej skoro  dostałam go do testów. Poprosiłam ją o obserwowanie rezultatów gdyż na podstawie jej opinii chciałabym napisać recenzję. Muszę jednak dodać, że to nie jest pierwsze spotkanie mojej mamy z kremami tej firmy. Przed używaniem tego produktu zużyła dwa słoiczki Cure Solutions, ponieważ dostała je jako prezent do zakupów. Była optymistycznie nastawiona do testów gdyż tamta seria spełniła jej wymagania.

Cena
99 zł

* Obecnie jest promocja na 69 zł
 
Dostępność
http://www.yves-rocher.pl/  lub sklep stacjonarny


Pojemność
40 ml

Produkty dostępne w tej serii *
- krem  na noc
- roll-on pod oczy **
- serum
- krem na dzień dla skóry normalnej i mieszanej
-krem dla skóry wrażliwej

* Darowałam już sobie pisanie całej nazwy, która jest moim zdaniem za długa. Wszystkie informacje znajdziecie na stronie Yves Rocher. Wyszukiwarka niestety nie wyszukuje elixir 7.9 dlatego wejdźcie w zakładkę TWARZ a później znajdźcie ELIXIR 7. Tam będą pozostałe produkty.

** Ten produkt był już u mnie na blogu także zapraszam zainteresowanych tutaj LINK




Opakowanie
Mojej mamie nie spodobał się fakt, że pojemność jest mniejsza niż w standardowych kremach do twarzy. Niby jest to tylko 10 ml ale jednak nie spodziewała się zmniejszenia pojemności po kremie w takiej cenie. Natomiast plusem jest, że można po skończeniu pełnowymiarowego opakowania dokupić sam wkład kremu co jest bardziej ekologiczne. Jednocześnie obie byłyśmy zaskoczone, że wkład jest niewiele tańszy od pełnowymiarowego opakowania ( regularna cena 79 zł a obecnie w promocji 55zł). Same przyznajcie, że nie jest to zbyt duża różnica jeśli pod uwagę weźmiemy ceny regularne. 

Konsystencja
Moja mama porównała konsystencję tego kremu do ubitej śmietany. Rzeczywiście ma w sobie coś takiego, że wygląda jak dodatek, który używamy do ciast i deserów. Mama lubi kremy bogate i treściwe. U niej właśnie takie specyfiki pozostawiają ochronną warstwę i czuje się komfortowo gdyż jej skóra jest przyjemnie opatulona. Mama nie narzekała na wchłanianie, rozprowadzanie, rolowanie i inne nieprzyjemności związane z konsystencją. Bez problemu po chwili mogła nakładać makijaż .

Na konferencji sprawdzałam też inne warianty.  Dla skóry tłustej pod względem konsystencji najlepiej moim zdaniem sprawdziłby się fluid do skóry wrażliwej. Bazując na swoim doświadczeniu na pierwszy rzut oka jego konsystencja wydała mi się najbardziej odpowiednia.  Ten przeznaczony do skóry mieszanej i normalnej według mnie był jakiś taki klejący jakbym wytaplała się w wacie cukrowej.

Zapach
Moja mama określiła go jako roślinny. Ja natomiast za każdym razem będę podkreślać, że niekoniecznie jestem za tym aby kosmetyki do twarzy były aż tak mocno naszpikowane zapachem. Mojej mamie natomiast to nie przeszkadzało gdyż nie zauważyła żadnych podrażnień lub uczuleń.

Działanie

Charakterystyka skóry:
Moja mama posiada skórę suchą. Nie ma problemów z wypryskami. Za to ma mnóstwo piegów i przebarwień spowodowanych słońcem. Jej największym problemem jest odpowiednie nawilżenie skóry gdyż bardzo często odczuwa suchość, ściągnięcie i szorstkość.   Na swoim koncie ma trochę zmarszczek, bruzd i jej skóra nie wygląda już tak dobrze jak kiedyś. Jednocześnie trzeba wziąć pod uwagę, że skóra sucha starzeje się dużo szybciej niż tłusta. Moim zdaniem jak na swój wiek wciąż wygląda atrakcyjnie w porównaniu do swoich koleżanek.

Kilka słów od producenta:
Krem dla kobiet u których pojawiły się pierwsze oznaki starzenia się skóry – zmarszczki mimiczne, bruzdy, szara, zmęczona cera. Kosmetyk nazwany jest kremem młodości ponieważ pobudza pracę komórek skóry, które produkują energię niezbędną do zachowania młodego wyglądu. Krem przeznaczony jest dla osób posiadających cerę suchą. Może być stosowany jako baza pod makijaż. Formuła wzbogacona masłem karite dodaje skórze delikatności i jedwabistości. Nazwa gamy 7.9 oznacza 7 aktywnie działających roślin i 9 patentów przeciwstarzeniowych zawartych w kosmetykach należących do gamy.

W skrócie:

• przywraca skórze miękkość i komfort
• dodaje energii i blasku
• zmniejsza pierwsze zmarszczki i bruzdy
• ujednolica powierzchnię skóry
• walczy z wiotczeniem skóry 
• przywraca gęstość skóry
• dogłębnie nawilża

Może zacznijmy do tego, że zmarszczki i bruzdy mojej mamy raczej nie należą do pierwszych. Są one już utrwalone. Jedynym wyjściem jest wstrzyknięcie wszystkim dobrze znanej substancji. Może istnieją takie kremy, które wyprasują twarz ale przypuszczam, że to już są zaawansowane technologie i zupełnie inny budżet. Natomiast moja mama bardzo polubiła ten krem za komfort po jego zastosowaniu. Ma po nim twarz miękką i przyjemnie nawilżoną. Absolutnie nie czuje tego dobrze znanego jej napięcia i ściągnięcia. Zauważyła też, że jej twarz po jakiś dwóch miesiącach stosowania wygląda  promienniej. Moja mama zdaje sobie sprawę, że liczne piegi, przebarwienia raczej nigdy nie pozwolą jej uzyskać jednolitego kolorytu cery i to może jej zapewnić jedynie podkład. Stosowała go na dzień i na noc. Jakoś nigdy nie przywiązywała dużej uwagi do używania dwóch oddzielnych kremów. 

 

Skład
Pozwolę sobie skorzystać ze ściągawki ze strony producenta gdyż moim zdaniem jest całkiem nieźle rozpisana. Moim zdaniem skład prezentuje się całkiem przyjemnie.

Składniki
• mangiferyna z aphloi - chroni komórki skóry
• wyciąg z ziaren tara - walczy z wiotczeniem skóry
• inositol z zielonego ryżu - opóźnia proces starzenia się skóry oraz poprawia oddychanie komórkowe
• oligozydy z jabłka - poprawiają komunikację i spójność międzykomórkową
• betaina glicynowa - chroni komórki przed stresem
• wyciąg z ziaren rokitnika – poprawia gęstość skóry, jej elastyczność i sprężystość
• wielocukry z aloesu – posiadają właściwości nawilżające, łagodzące
i przyspieszające gojenie



Podsumowanie
Moja mama była z tego kremu zadowolona. Odczuwała za każdym razem komfort i miękkość skóry po jego zastosowaniu. Jej skóra była przyjemnie nawilżona.   Spodobała się jej ochronna warstwa za którą przepada w kremach do twarzy. Po pewnym czasie jej skóra zaczęła wyglądać promienniej. Natomiast jest negatywnie nastawiona do pojemności kremu gdyż za taką cenę nie powinno się zaniżać pojemności. Nie zauważyła redukcji zmarszczek, bruzd lub ujednolicenia cery. Przypuszczam, że pod tym względem musiałaby użyć dużo mocniejszych preparatów gdyż cera po 40 roku życia nie pracuje już na takich samych obrotach jak skóra kobiety 30 letniej bo wtedy raczej pojawiają się takie pierwsze zmarszczki. Dla niej był to raczej przyjemny krem nawilżający i redukujący oznaki zmęczenia.

Czy kupiłaby go samodzielnie?
Moja mama jest skłonna wracać do kremów tej firmy tylko wtedy gdy dołączane są do  zakupów. Natomiast jeśli już miałaby wrzucić do koszyka krem z tego przedziału cenowego to wybrałaby  Cure Solutions ze względu na minimalnie wyższą pojemność i brak różnicy w działaniu. Z tego co obserwuje to ten krem Cure Solution nie jest już dostępny na stronie, więc może ta seria jest jego bardziej zróżnicowaną ze względu na rodzaj cery wersją?


40 komentarzy:

  1. mi tak jak Twojej mamie mocne zapachy w kremach do twarzy nie przeszkadzają... jednak do wyszukiwarki na stronie YR mam wiele zastrzeżeń :) jedyny krem do twarzy jaki miłam od YR to Pure Canendula czy jakoś tak podobnie - tez intensywnie pachnie - Damian prosił, bym go nie używała gdy On jest u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym rzeczywiście jest bo to trochę dziwne jak rozmawiasz z osobą i czujesz jej krem do twarzy. Nie wspomniałam o tym gdyż ja ogólnie jestem wyczulona na zapachy i czasami dopatruję się czegoś co dla normalnego nosa jest niewyczuwalne.

      Usuń
  2. coraz bardziej przekonuje się do kosmetyków YR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj jak zajrzałam na stronę to zauważyłam, że zmienili opakowanie tych żeli pod prysznic z serii "Ogrody Świata". Ciekawe czy wreszcie otwieranie ich nie jest upierdliwe.

      Usuń
  3. Muszę w końcu coś wypróbować z YR.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek polecam ich żele pod prysznic.

      Usuń
    2. i szampony mają bardzo dobre, naprawdę polecam:)

      Usuń
    3. Miałam tylko z jednym do czynienia ale dla mnie był za bogaty i obciążał mi włosy.

      Usuń
  4. Ja aktualnie używam tej serii - mam krem na dzień i na noc. Też nie byłam zadowolona z mniejszej pojemności i dobrze, że trafiłam na Twoją recenzję, bo nie wiedziałam, że wkłady są wymienne :) Fajnie, bo można zaoszczędzać, tym bardziej, że z kremów jestem bardzo zadowolona (choć stosuję je dość krótko). Oba są wydajne, mają lekką konsystencję (krem na dzień nieco lżejszą niż na noc), dobrze nawilżają i faktycznie ładnie roślinnie pachną. Na plus przemawia też bardzo dobry skład. Zobaczymy jak będzie dalej, ale na razie rozważam ponowny zakup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niektóre serie mają taką opcję z wkładami wymiennymi. Ogólnie chyba moją ulubioną opcją robienia u nich zakupów jest sklep internetowy bo zawsze dostajesz jakiś prezent do zamówienia. Wydaje mi się, że ten na noc dopiero niedawno wprowadzili do sprzedaży bo z tego co kojarzę to na konferencji były wszystkie produkty oprócz tego.

      Usuń
    2. Tak, tak to nowość, akurat mi się udało bo pojawił się w momencie, kiedy planowałam zakupy. Co ciekawe chciałam kupić oba na dzień i na noc, ale ze względu na cenę zdecydowałam się tylko na krem na noc, a ten na dzień i tak dostałam w prezencie na powitanie :)

      Usuń
  5. Z YR miałam tylko krem do rąk który był naprawdę fajny, ale uważam że ich ceny są przesadzone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po to są promocje. Rzadko kiedy kupujesz coś u nich w regularnej cenie.

      Usuń
  6. Już dano nie miałam nic z YR.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem jest dobrą opcją dla osób z skórą suchą. Za to krem pod oczy z tej serii zupełnie mi nie podszedł. Także tak jak każda firma ma swoje dobre i złe produkty.

      Usuń
  7. YR ma wiele fajnych produktów, ale dawno nic od nich nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzisiaj właśnie byłam na małych zakupach w YR, ale nie przyglądałam się bliżej temu kremikowi ;) W sumie nie jest nawet przeznaczony dla mojej cery ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. najważniejsze, że mama była zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zmieniłaś zdjęcie profilowe ! ;) Otóż to.

      Usuń
  10. Chyba nie kupiłabym kremu za tą cenę... jakoś to dla mnie za dużo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego bardzo często są promocje na stronie YR. Chociaż tak jak zawsze powtarzam każdy dostosowuje kosmetyki do swoich potrzeb i zasobów pieniężnych.

      Usuń
  11. Bardzo lubię produkty YR, ale tego kremu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten do skóry suchej akurat jest dobry. O reszcie nie mogę się wypowiedzieć gdyż nie próbowałam.

      Usuń
  12. Z YR miałam jedynie mleczko i żel do kąpieli które pachną zabójczo ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. żadko sięgam po produkty tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  14. rzadko jakoś sięgam po kosmetyki tej firmy, pewnie dlatego, że są mało popularne w UK ;)
    Jakiś czas temu dostałam krem do rok z tej firmy i muszę przyznać, że jest dobry i świetnie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem to u was są dostępne tylko drogą internetową.

      Usuń
  15. Ja jakoś nie mam przekonania do tej marki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a po jakim kosmetyku zraziłaś się do tej firmy?

      Usuń
  16. kiedyś lubiłam YR teraz niekoniecznie, ale fajnie, że mamie kremik ów posłużył w miarę:)

    pozdrawiam serdecznie
    :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja mama bardzo lubi wszelkie kremy z YR a i ja sama się ostatnio przekonałam że nawet zwykły krem rumiankowy od nich i mi bardzo odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zauważyłam to często do zamówienia jest jakiś ich krem. Jak ostatnio składałyśmy wspólnie zamówienie bo miałam ochotę tylko na drobne zakupy to akurat był krem z pomarańczowej serii ;)

      Usuń
  18. Ja obecnie stosuję krem z tej firmy redukujący oznaki zmęczenia i jestem od jego wielkim wrażeniem choć mam cerę tłustą. Krem ma bogatą konsystencję a mimo to świetnie się u mnie sprawuję szczególnie na noc.

    OdpowiedzUsuń